Niewiele ustępowało poselstwo
„Niewiele ustępowało poselstwo niemieckie za Ulricha Rauschera. Państwo Rauscherowie lubili reprezentację i mieli ambicję prowadzenia domu na wielką skalę. W ciągu tylko jednego roku przewijało się przez ich salony ponad tysiąc osób. Poselstwo było miejscem spotkania ludzi reprezentujących różne kierunki polityczne. Bawili tam Piłsudski i Zaleski, a także przedstawiciele mniejszości niemieckiej.
Przyjęcia w ambasadach i poselstwach niekiedy urządzane były bez specjalnego powodu lub pod byle pretekstem. Jednakże takie fakty, jak przyjazd nowego ambasadora lub posła, zawsze musiały być uświetnione przyjęciem.
Tak na przykład nowo przybyły ambasador Japonii Shuichi Sakoh wieczorem 30 listopada 1937 r. urządził uroczyste przyjęcie. Zaproszony został na nie cały korpus dyplomatyczny, przybyli członkowie rządu i wiceministrowie. Nie zabrakło także przedstawicieli Sejmu i
Senatu, wojskowych, dziennikarzy polskich i zagranicznych. Ze specjalnej listy zaproszeni zostali Stanisław Patek, Tytus Filipowicz, Henryk Strassburger, Czesław Klamer, Ferdynand Ossendowski, Roman Kuratowski, Stanisław Szober, Tadeusz Zieliński, Olgierd Górka i wielu innych. Razem na przyjęciu zgromadziło się kilkaset osób.“(5)